Mały Festiwal „Integracja Ty i Ja” w naszej bibliotece - relacja
Za nami tegoroczna edycja Małego Festiwalu „Integracja Ty i Ja” w naszej bibliotece, będącego częścią 20. Europejskiego Festiwalu Filmowego „Integracja Ty i Ja” w Koszalinie. Ideą tego festiwalu jest łączenie tematu niepełnosprawności ze sztuką filmową i konsekwentne udowadnianie, że „życie można zacząć wiele razy”. To były dwa wieczory wypełnione projekcjami inspirujących filmów i spotkaniami z zaproszonymi gośćmi.
Dzień pierwszy
Pierwszego dnia obejrzeliśmy razem trzy pobudzające do refleksji filmy: „Daida wraca do oceanu” (reż. Pablo Ramírez Bolaños) – poruszającą historię walki z rakiem, podjętą przez mistrzynię świata w windsurfingu, „Ściany życia” (reż. Zoran Djordjević) – inspirujący portret artysty z porażeniem mózgowym, który stopą maluje prawdziwe arcydzieła oraz „Stagnant” (reż. Konrad Kultys) – opowieść o skinheadzie Adamie i jego dramatycznej walce z własnymi ograniczeniami.
Po projekcjach odbyliśmy rozmowę z gościem naszego Małego Festiwalu – Marcinem Halickim z Fundacji Mili Ludzie, poruszając w niej wiele kwestii związanych z tematem niepełnosprawności, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Pewne jest, że mamy w nich jeszcze wiele do zrobienia, a proces integracji musi być jednym z naszych największych priorytetów.
Dzień drugi
Etiuda „Dzieci i ryby” w reżyserii Gracjana Piechula stała się inspiracją do długiej dyskusji o społeczności osób niesłyszących w Polsce. Niestety, nie stworzyliśmy tej grupie warunków, by czuła się częścią całego społeczeństwa. Stąd narastające uczucie wykluczenia i potrzeba izolacji wśród osób głuchych.
Wielki ukłon wobec naszych moderatorów: Mateusza Wawrzyniaka – trenera Stowarzyszenia Jedna Chwila, który pomógł nam zrozumieć ważne niuanse w sposobie myślenia i mówienia o osobach z niepełnosprawnościami oraz dr Urszuli Putyńskiej za zwrócenie uwagi na wielowarstwowość i złożoność wizualną filmów.
Wszystkie obrazy prezentowane w czasie dwudniowego festiwalu uświadomiły nam, że wielka lekcja do odrobienia wciąż jest przed nami…
Fot. Sebastian Gabryel.
Więcej zdjęć na naszym Facebooku.