04 / 12 / 25

Spotkanie autorskie z Jakubem Żulczykiem (nasza relacja)

hol naszej biblioteki pękał w szwach od liczby czytelników i miłośników twórczości Jakuba Żulczyka. Spotkanie z autorem „Kandydata” miało charakter bardzo swobodnej, szczerej i momentami zaskakująco osobistej rozmowy. Autor podkreślał, że nie postrzega siebie jako twórcy z misją. Mówił otwarcie, że nie ma w sobie genu społecznika ani ambicji poprawiania świata. – „Jestem wolnym człowiekiem, na tyle, na ile można, i to jest wspaniałe” – stwierdził. Najważniejsze jest dla niego to, że pisanie sprawia mu autentyczną frajdę.

Żulczyk przyznał, że ma nadzieję, iż nie jest nihilistą – w jego przekonaniu nie ma w tym nic interesującego. Z uśmiechem zauważył, że często zestawia się go z Wojciechem Smarzowskim jako twórców „od obsługi mroku”: Smarzowskiego w filmie, jego – w literaturze. Jednocześnie podkreślał, że nie stawia przed czytelnikiem obrazu świata jako jedynej prawdy. „Dobro zaskakuje mnie bardziej” – dodał, mówiąc o swojej wierze w ludzi i niezgodzie na bycie zastraszanym.

Całe spotkanie było niezwykle dynamiczne, lekkie, pełne anegdot i dystansu. Żulczyk podkreślał, że w jego pisaniu dużo jest „fristajlu” – chce, by ta praca bawiła go do samego końca. Obiecał też z uśmiechem, że jego następna książka będzie już „weselsza”.

Bardzo dziękujemy naszemu gościowi, prowadzącej rozmowę Aleksandrze Hromadzie i wspaniałej publiczności.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi: